Slumdog. Milioner z ulicy

March 12, 2010

Slumdog. Milioner z ulicy

„Slumdog. Milioner z ulicy” to jeden z tych filmów, które odrzucały mnie tytułem i jakby sugerowanym klimatem. Pewnie też tak czasem macie, słyszycie, że film jest dobry, ale nie możecie się zmusić, by go obejrzeć.

Traf chciał, że niedawno wspomniany tytuł pokazywał Canal+. Pomyślałem, dlaczego by nie, w końcu warto to chyba zobaczyć, tym bardziej że tyle osób mnie do niego zachęcało.

Film Dannyego Boyla zaskoczył mnie niezmiernie, bo i chyba spodziewałem się czegoś zupełnie innego.

Jamala Malika poznajemy jako podejrzanego o oszustwo w dobrze nam znanym programie Milionerzy. Młody chłopak odpowiadając na kolejne pytania wzbudza entuzjazm publiczności, ale i podejrzenia głównego prowadzącego. Bezwzględna policja torturuje młodego hindusa chcąc poznać jego ewentualnego wspólnika na widowni. Z czasem jednak poddają się i razem z Jamalem oglądają nagranie programu, w którym występował. Cała ta scena jest wstępem do opowiedzenia przez Jamala historii swojego życia, pretekstem do pokazania życia w ubogich dzielnicach Bombaju. Śledząc losy Malika poznajemy nieznany nam świat i kulturę, los biednych ludzi, tamtejszy półświatek wykorzystujący dzieci w celach zarobkowych. Widzimy też determinację młodych ludzi, którzy mimo, że nie zawsze mogą postępować zgodnie z literą prawa, dążą by osiągnąć coś w życiu i zmienić swój los. Chociażby z bezdomnego stać się kimś z pracą i własnym mieszkaniem.

„Slumdog Millionaire” jest filmem przejmującym i ciekawym. Porusza problemy i pokazuje świat z jakim nie spotykamy się na co dzień. Wszystko w tym filmie wydaje się takie prawdziwe, wręcz naturalistyczne, przez co osobiście jestem rozczarowany końcówką, niemal całkowicie przesiąkniętą „hollywoodzkim happy endem” . Nie mniej mamy do czynienia z filmem ciekawym i oryginalnym, w wielu momentach poruszającym i na pewno warto poświęcić mu te dwie godziny.

Podobne Wpisy

    Zostaw odpowiedź